Designed and built with care, filled with creative elements

[vc_empty_space height=”35px”]

Pomagamy bezpłatnie - bez skierowań, bez kolejek, w ciągu 72 h.
Śledź nas    
Image Alt

Debata o zdrowiu psychicznym Polaków w TVN24 z udziałem naszych ekspertów

Według danych WHO, zaburzenia zdrowia psychicznego dotykają 800 mln osób na świecie. W związku m.in. z niestabilną sytuacją międzynarodową liczba ta wciąż rośnie. Jaka na tym tle jest kondycja psychiczna Polaków? Jak zadbać o zdrowie psychiczne własne i naszych bliskich? Gdzie szukać pomocy? O tym rozmawiali w niedzielę (13.11) uczestniczy debaty poświęconej zdrowiu psychicznemu, zorganizowanej przez telewizję TVN24.

Gośćmi pierwszej części debaty byli aktor Piotr Zelt i piosenkarka Anna Wyszkoni – ambasadorzy „Twarze Depresji. Nie Oceniam. Akceptuję”.

– Otarłam się o stan depresyjny po urodzeniu drugiego dziecka. Związane to było głównie z presją, która wytwarzana była przez całe moje otoczenie i media – wyznała piosenkarka Anna Wyszkoni. W jej opinii „bardzo często problemem jest to, że pacjenci czekają do ostatniej chwili”. Stwierdziła, że „nikt, kogo nie dotknęła depresja bezpośrednio, nie rozumie tego stanu tak do końca”. – Często słyszymy, że przecież nie możemy mieć depresji, mając wszystko. Bo z pozoru – szczęśliwa rodzina, dom, świetna praca, pieniądze, wszystko się układa. A jednak jest coś, co przeszkadza nam czuć to szczęście – powiedziała Anna Wyszkoni. Podkreśliła, że „warto być czujnym”, aby nie znaleźć się w sytuacji, kiedy skorzystanie z pomocy specjalisty będzie ostatecznością.

Aktor Piotr Zelt przyznał, że mówienie o depresji otwarcie nie jest proste. – Przyznanie się przed sobą i podjęcie walki o zdrowie jest wyrazem siły wewnętrznej, a nie słabości – powiedział. I dodał: depresja jest jak kula śniegowa, tocząca się po zboczu góry. Ona się robi coraz większa i coraz bardziej przyspiesza. Moment, kiedy to złapiemy i jak zareagujemy jest niesłychanie istotny.

W drugiej części o zdrowiu psychicznym dorosłych rozmawiali:

  • prof. dr hab. n. med Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii, psychiatra, seksuolog, nauczyciel akademicki
  • Katarzyna Szczerbowska, rzeczniczka Biura ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego
  • dr Izabela Ciuńczyk, lekarz psychiatra i psychoterapeuta, dyrektor Środkowopomorskiego Centrum Zdrowia Psychicznego dla dorosłych w Koszalinie oraz
  • Anna Cyklińska – psycholożka, autorka książki „Przewodnik po emocjach”

– Ostatnie dekady dały bardzo duży postęp, jeśli chodzi o leczenie zaburzeń psychicznych, tak, że te zaburzenia stały się przez to możliwe do leczenia. Co oznacza, że w przeświadczeniu było to, że zaburzenie psychiczne jest czymś, co bezwzględnie musi kończyć się porażką. Myślę, że to ciągle stygmatyzuje. Jest jakaś taka przestrzeń, że ze złamaną nogą i gipsem możemy się wszędzie pokazać, natomiast powiedzieć o depresji, o chorobie afektywnej dwubiegunowej czy schizofrenii, jest znacząco trudniej – mówił prof. Piotr Gałecki. To odsuwa w czasie moment zgłoszenia się po pomoc i służy swobodnemu rozwojowi problemów psychicznych.

Dr Izabela Ciuńczyk przedstawiła model opieki środowiskowej, realizowany na co dzień w Centrach Zdrowia Psychicznego. – Dają oparcie w lokalnej społeczności. Połączenie leków z psychoterapią, ale też cała nasza sieć oparcia społecznego daje sukces – powiedziała. Dr Ciuńczyk była pytana także o to czy można stwierdzić, że kryzys i zaburzenia zdrowia psychicznego dotyczą rzadziej osób otwartych, uchodzących za „dusze towarzystwa”. – To kompletnie nie ma żadnego znaczenia. Jesteśmy w rodzinach kochających, jesteśmy popularni, sławni, mamy zasoby finansowe, mamy wsparcie emocjonalne, wszystko idzie dobrze. Kryzysy mają najróżniejszą postać. One dotykają właściwie bardzo indywidualnego człowieka. To jest sprawa bardzo demokratyczna. Tutaj nie ma znaczenia, kto jakie ma wykształcenie, z jakiej rodziny pochodzi, gdzie się urodził – mówiła ekspertka.

Katarzyna Szczerbowska dodała, że pomoc w Centrach Zdrowia Psychicznego jest udzielana niezwłocznie, potrzebujący od razu mają kontakt ze specjalistami. – Najważniejsze jest to, żeby człowiekowi, który jest w cierpieniu podać rękę, stworzyć pierwszą więź – podkreśliła.

Według Anny Cyklińskiej ważna jest już sama rozmowa z osobą cierpiącą. – To jest dialog jak każdy inny. To czasami nie tylko konkretne pytanie czy propozycja, którą powinniśmy udzielić, ale takie pokazanie, że jestem czy po prostu bycie z osobą – mówiła psycholożka.

W trzeciej części debaty, poświęconej zdrowiu psychicznemu dzieci i młodzieży spotkali się:

  • dr n. med. Aleksandra Lewandowska, konsultant krajowa w dziedzinie psychiatrii dzieci i młodzieży, ordynator Oddziału Psychiatrycznego dla Dzieci, kierownik Poradni Zdrowia Psychiatrycznej dla Dzieci i Młodzieży
  • dr Tomasz Rowiński, prezes Zarządu EZRA UKSW, Zastępca Dyrektora Instytutu Psychologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
  • Wojciech Eichelberger – psycholog, psychoterapeuta
  • Lucyna Kicińska z Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego oraz Biura ds. Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym działającym w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, pedagog szkolna, wykładowczyni, specjalistka ds. pracy z młodzieżą.

– Stan psychiczny dzieci wskazuje na patologię systemu, w którym funkcjonują – stwierdził Wojciech Eichelberger. Zdaniem pedagog szkolnej Lucyny Kicińskiej należy mówić dzieciom o tym, że kryzysy przydarzają się wszystkim i uczyć je, że należy o nich mówić i zwracać się o pomoc w kryzysie. Dodała, że rodzice często nie wiedzą jak wspierać dzieci.

Według dra Tomasza Rowińskiego leczenie nie ma sensu, jeżeli nie jest prowadzone we współpracy z rodzicami i szkołą dziecka. Dr Rowiński tłumaczył, że w przypadku dzieci i młodzieży „to nie jest zwykłe leczenie, jak u dorosłych, tylko jest trzecia strona leczenia”. – To jest rodzina, rodzice, opiekunowie prawni, mogą to być też opiekunowie prawni dziecka, które weszło do adopcji, (którego) są rodziną zastępczą – wyliczał ekspert UKSW.

Zwracał uwagę, że w pomocy młodzieży w kryzysie psychicznym ważnym czynnikiem jest także szkoła. – Bez wsparcia szkoły, rozmowy z nauczycielem czy specjalistą ze szkoły, to wiemy – patrząc z perspektywy poradni psychologicznej dla dzieci – że nie ma sensu leczenie, jeżeli nie skoordynujemy się ze szkołą – dodał.

Doktor Aleksandra Lewandowska wskazała, że przybyło dzieci i nastolatków w kryzysie, które wymagają opieki na szpitalnych oddziałach stacjonarnych. Apelowała też do dorosłych: „zacznijmy od siebie, jako dorośli. Bo dzieci najwięcej się uczą poprzez obserwowanie, naśladowanie, warunkowanie”.

Foto:TVN24.pl